65. rocznica Poznańskiego Czerwca

W dniu 28 czerwca 1956 r. rozpoczął się strajk robotników i mieszkańców Poznania, spowodowany złymi warunkami życia, niskimi płacami, brakiem podstawowych produktów w sklepach oraz podnoszeniem norm pracy. Robotnicy z poznańskich Zakładów Pracy, głównie z Zakładów im. Józefa Stalina w Poznaniu (noszących wcześniej imię Hipolita Cegielskiego) w milczeniu wyszli z swoich zakładów i skierowali się w stronę siedzib władzy – Miejskiej Rady Narodowej i Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, aby zmusić władzę do podjęcia rozmów i nakłonić do ustępstw na rzecz polepszenia warunków pracy i życia. Blisko sto tysięcy zdesperowanych ludzi, wśród których byli nie tylko robotnicy z poznańskich zakładów pracy, ale również studenci, uczniowie i całe rodziny niosły transparenty, których treść mówiła wszystko: „Chcemy żyć jak ludzie”, „Jesteśmy głodni”, „Precz z normami”, „My chcemy chleba dla naszych dzieci”, „Wolności”, „Żądamy obniżki cen. Chcemy żyć”, „Żądamy prawdzie wolnej Polski”. Demonstracja z czasem nabrała charakteru narodowego, antykomunistycznego i antysowieckiego. Śpiewano Hymn, Rotę i pieśni religijne. Część manifestantów wtargnęła do Miejskiej Rady Narodowej, Komitetu Wojewódzkiego PZPR, Komendy Wojewódzkiej MO, Sądu Rejonowego i prokuratury, więzienia przy ul. Młyńskiej, a także do Wojewódzkiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Publicznego – symbolu zniewolenia i powszechnego terroru. Z okien Urzędu padły pierwsze strzały, które stały się początkiem walk ulicznych.

 

W zaistniałej sytuacji Biuro Polityczne KC PZPR zatwierdziło decyzję o pacyfikacji miasta przy wykorzystaniu wojska. Łącznie w pacyfikację Poznania zaangażowano ponad 400 czołgów i wozów bojowych oraz ponad 10 tys. żołnierzy. Wzmocniono również siły Milicji Obywatelskiej do ok. 2300 funkcjonariuszy.

 

Ostatnie walki zakończyły się rankiem 30 czerwca. Ich bilans był tragiczny. Według najnowszych badań śmierć poniosło 58 osób, a rannych zostało około 650 osób. Najmłodszą ofiarą, która urosła do rangi symbolu był 13-letni Romek Strzałkowski. Na uczestników buntu niemal natychmiast spadły represje.

 

W 65. rocznicę Poznańskiego Czerwca składam hołd i szacunek ofiarom represji, ich rodzinom i demonstratorom. Poznaniacy jako pierwsi w powojennej historii Polski, masowo i publicznie upomnieli się o Boga i wolność, o prawo i chleb. Ten dramatycznych zryw stał się impulsem przełomowych zmian, a 28 czerwca 1956 r. już na zawsze pozostanie pierwszą z szeregu dat, które wyznaczyły naszą drogę do wolności. Niech pamięć o bohaterstwie i patriotyzmie w tamtym czasie wyzwala poczucie wolności jako bezcennej wartości w życiu każdego człowieka.